Listopad, najgorszy miesiąc w całym roku. Należy się więc uzbroić w odpowiednie narzędzia: kawę, herbaty, dobre książki oraz kocyk. Nasz powstał z sześciu starych swetrów oraz cienkiego polarowego koca. Proces powstawania jest dość długi, ale warty efektów :)

Należy zmierzyć koc polarowy i obliczyć ile materiału ze swetrów potrzebujemy (w kwadratach). Nasz koc miał wymiary 150 x150 cm, więc nasze kwadraty miały około 20 cm. Powierzchnia swetrowego koca to 120 cm x 120 cm, wolne 30 cm to materiał do podszycia.Najpierw zrobiłyśmy szablon kwadratów i według niego wycinałyśmy, odrysowując mydełkiem krawieckim wzór. Wcześniej przygotowałyśmy swetry obcinając rękawy i kołnierzyki, żeby została jak największa płachta materiału. Potrzebowałyśmy 36 kwadratów.

Wycięte kwadraty układamy na kocu w taki sposób, w jaki chcemy mieć wzór koca. Na maszynie zszywamy ze sobą kwadraty. Żeby było łatwiej można kwadraty podzielić na sektory i zszywać po sześć kwadratów, a potem większe części łączyć ze sobą. Gdy mamy już całą płachtę to przyszywamy go do koca polarowego w ten sposób, żeby szwy były w środku. Na koniec można obszyć całość ręcznie włóczką.