Wpisy z tagiem: do it yourself

Nowe hobby – szycie. Letnia bluzka

0

W naszym mieszkaniu mamy nową współlokatorkę – maszynę do szycia Anne. Dziś pierwsza część współpracy z nią ;)

Potrzebne nam są:

  • materiał w rozmiarze 60 x 160 cm,
  • maszyna do szycia,
  • nożyczki,
  • gazeta o dużym formacie,
  • mydełko krawieckie/kreda krawiecka,
  • szpilki

Przed przystąpieniem do szycia na gazecie rysujemy szablon połowy bluzki, którą chcemy uzyskać. Materiał został przecięty na pół (aby jeden kawałek materiału miał rozmiar 60×80 cm). Jedną z połówek materiału kładziemy na równej powierzchni, np. na stole, na materiale układamy szablon z gazety.

Szablon przypinamy szpilkami i odrysowujemy mydełkiem krawieckim na materiale. Zdejmujemy szablon, składamy materiał na pół i obie połówki spinamy szpilkami na brzegu.

Materiał wycinamy wzdłuż krawędzi, analogicznie robimy z drugim kawałkiem materiału. Należy pamiętać, że tył bluzki musi mieć mniejsze wcięcie przy szyi, tak, aby dekolt powstał tylko z przodu.

Następnie w obu częściach bluzki obszywamy krawędź kołnierza i rękawów.

Teraz szpilkami spinamy obie połówki bluzki na lewej stronie i obszywamy z każdej strony (na ramionach i po bokach), tak, aby szew znajdował się we wnętrzu bluzki ;)

W naszej wersji dodałyśmy jeszcze szeroki, 10-centymetrowy pasek na dole bluzki, ponieważ nie lubimy krótkich bluzek. Wzór na pasku znajduje się w innym kierunku, niż na bluzce.

 

Pogoda zachęca do korzystania ze wszystkich korzyści, jakie niesie ze sobą noszenie trampek oraz oczywiście do przeróbek bardziej zachowawczych modeli ;)

Potrzebujemy:

  • farby do ubrań,
  • patyczka z ostrą końcówką,
  • białych trampek,
  • gazety

Buty wypychamy gazetą, aby nie uginały się w trakcie przeróbki i malujemy.

Oczywiście możemy wybrać dowolny wzór odpowiadający naszym gustom, my wybrałyśmy bardziej klasyczny.

Gotowe!

Wiosenna koszulka handmade

0

Aktualnie mamy w naszym kraju jeden z tych ciepłych dni (czasem mamy wrażenie, że w całym roku jest ich około dziesięciu), które zachęcają do przeglądu garderoby. Wiosenne powiewy spowodowały, że mamy w naszym mieszkaniu nową lokatorkę – maszynę do szycia Anne :) Na razie jesteśmy w fazie zapoznawania się, a poniżej efekty tego zapoznawania się. Na pierwszy ogień poszła koszulka, która na początku wyglądała tak:

Potraktowano ją bezlitośnie i obcięto rękawy oraz ściągacz na dole bluzki. Po obcięciu zakładamy fragmenty materiału i fastrygujemy, żeby równo przeszyć na maszynie. Wyglądało to tak:

Następnie przeszywamy na maszynie. Dla początkujących osób na pewno nie jest to łatwe i może towarzyszyć tej czynności wiele słów powszechnie uznawanych za niekulturalne ;)

Po uszyciu, żeby nadać koszulce więcej charakteru postanowiłyśmy ozdobić ją nadrukiem, który został wykonany tą samą metodą, którą zastosowałyśmy w zeszłej notce:
http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/05/08/koszulka-z-rowerowym-nadrukiem-zrob-to-sam/

Najpierw wydrukowałyśmy wzór, potem wycięłyśmy szablon, który został przypięty szpilkami do koszulki i odrysowany mydełkiem krawieckim.

Następnie wzór został obrysowany czerwoną farbą i uzupełniony.

animacja koszulka

Gotowa koszulka prezentuje się tak:

Koszulka z rowerowym nadrukiem – zrób to sam

0

Jako że nareszcie nadeszła wiosna i można zrzucić zbędne ubrania, można również prezentować T-shirty w całej ich okazałości :) Do metamorfozy naszej koszulki potrzebujemy:

  • koszulki,
  • drukarki,
  • markera,
  • tektury w formacie A4,
  • taśmy,
  • farby do ubrań,
  • cienkiego pędzelka, ewentualnie patyczka od szaszłyka

1

Najpierw należy znaleźć wzór lub napis, który chcemy nanieść na koszulkę. Oczywiście wersja z szablonem jest dla osób, które nie umieją malować, tak jak my ;) My wykorzystałyśmy poniższy szablon:

2

Po wybraniu drukujemy wzór na kartce A4, następnie wydrukowany wzór poprawiamy markerem, aby był jeszcze bardziej wyraźny (w czasie poprawiania markerem warto podłożyć np. gazetę pod kartkę, aby wybrany wzór nie został na stole ;))

Odwracamy koszulkę na lewą stronę i przyklejamy taśmą wzór z czterech stron. Rysunek powinien przylegać do strony koszulki, a nie w naszą stronę. Jeśli nasza koszulka jest prześwitująca, to kładziemy ją na stole i odrysowujemy dokładnie wzór. Jeśli jednak koszulka nie jest prześwitująca najlepiej umieścić ją pod światło. My powiesiłyśmy ją na wieszaku na oknie, podklejając ją taśmą.

4

Przystępujemy do malowania szablonu. My korzystałyśmy z farby do ubrań, są również specjalne markery do ubrań, które ułatwiają całą procedurę. Nie posiadałyśmy cienkiego pędzelka, dlatego wzór nanosiłyśmy zaostrzonym końcem patyczka do szaszłyków. Należy pamiętać, aby wzór malować od góry do dołu, aby potem nie rozetrzeć go ręką. Tak wyglądało nanoszenie naszego wzoru:

animacja1

Czekamy, aż nasz szkic dobrze wyschnie, potem zdejmujemy go i układamy wygodnie na stole. Pod kartkę przyklejoną na koszulce podkładamy jeszcze podkładkę z tektury, aby wzór nie odbił się na plecach koszulki. Uzupełniamy szkic farbą wewnątrz. My do tego etapu użyłyśmy drugiego końca patyczka.

animacja2

Trzeba poczekać, aż farba zupełnie wyschnie. Potem, zgodnie z instrukcją farby, po wyschnięciu zaprasowałyśmy ją żelazkiem w wysokiej temperaturze.

11

Gipsowe świeczniki, które zrobisz sam

0

Kolejnym tworzywem odkrytym przez nas ostatnio jest gips. Na pierwszy ogień poszły świeczniki (oczywiście na balkon :)).  Do tworzenia gipsowych form potrzeba:

  • gips,
  • woda,
  • coś do mieszania,
  • plastikowe pojemniki

1

Gips mieszamy według proporcji podanych na opakowaniu, następnie wlewamy go do formy, a potem do środka wkładamy mniejszy kubeczek, po którym zostanie miejsce na świeczkę.

2

Gdy gips zastygnie (po około 24 godzinach) wyjmujemy powoli wewnętrzną formę, a nierówności na powierzchni świecznika wyrównujemy papierem ściernym.

3

Następnie malujemy na powierzchni świecznika wzór według uznania (na pewno przyda się taśma malarska, aby wzór był równy).

Nasze świeczniki prezentują się tak :)

4

Wielkanocne kartki świąteczne

0

Jak przed każdymi świętami przygotowałyśmy kartki świąteczne, metodą scrapbookingu. Każdy element kartki został wykonany własnoręcznie :)

Kartka 1

 

Kartka 2

Na przemianę naszego balkonu czekałyśmy od późnej jesieni, kiedy to przeprowadziłyśmy się do nowego mieszkania. Pierwszy raz balkon spełniał nasze oczekiwania. Nigdy wcześniej nie malowałyśmy pomieszczeń i nie gipsowałyśmy ścian. Przeprowadziłyśmy więc dogłębny reaserch w Internecie na temat tych zagadnień. Poszczególne elementy wyposażenia naszego balkonu wykonywałyśmy stopniowo, ich przemianę można zobaczyć tutaj:

http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/03/28/metamorfoza-balkonowego-stolika-poczatek-serii-balkonowej/

http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/04/06/podkladki-korkowe-postscriptum-do-serii-balkonowej/

http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/03/10/cotton-balls-lights-klimatyczna-ozdoba-kazdego-mieszkania-i-balkonu/
Przed przemianą balkon wyglądał tak:

Pierwszym etapem było wypełnienie gipsem ubytków w ścianach, a po wyschnięciu gipsu wyrównanie struktury ściany. Następnego dnia wyczyściłyśmy ściany wilgotną gąbką, okna i inne elementy zabezpieczyłyśmy taśmą malarską, a na podłodze umieściłyśmy folię malarską. Po wszystkich tych zabiegach przystąpiłyśmy do właściwego malowania. Efekt poniżej:

Po wyschnięciu farby zawiesiłyśmy odnowiony wieszak, który wcześniej znajdował się na balkonie. Na wieszaku znajduje się ten sam motyw, który ozdabia stolik.

Sówki, które ozdabiają wieszak kupiłyśmy w jednej z sieciowych drogerii za grosz, jeszcze zimą.

Następnie przykręciłyśmy regał, który wcześniej pomalowałyśmy na turkusowy kolor, żeby pasował do reszty mebli. Regał ten to najpopularniejszy drewniany regał piwniczny, więc jego koszt był niewielki.

Całość prezentuje się w ten sposób:

I wieczorna wersja z cotton balls w roli głównej:

Na naszym balkonie na pewno zagości jeszcze dużo roślin, ale to już temat na następną notkę… :)

Podkładki, których przerobienie przedstawiamy w dzisiejszym wpisie powstały z myślą o długich letnich wieczorach na naszym balkonie z różnymi alkoholowymi towarzyszami ;)

Do zmiany wyglądu podkładek potrzebować będziemy:

podkladki1

Pierwszym krokiem jest spryskanie podkładek sprejem (w takim kolorze, w jakim chcemy mieć wzór na podkładach). Oczywiście stół lub inną powierzchnię, na której pracujemy obkładamy gazetą. Podkładki muszą  dobrze wyschnąć, ponieważ na sprej będziemy naklejać taśmę.

podkladki2

Po wyschnięciu obklejamy  podkładki taśmą malarską w taki wzór, jaki chcemy uzyskać na podkładach.

podkladki3

Następnie całość podkładki malujemy farbą. Gdy farba jest jeszcze świeża odrywamy taśmę, trzeba to zrobić zanim farba wyschnie, dzięki czemu taśma łatwo odejdzie, nie uszkadzając naniesionej farby.

I gotowe!

podkladki4

Dziś gościnnie publikujemy notkę Meg. Chciałybyśmy przedstawić jej sposób wykonania klosza na lampę, znanego w internecie pod hasłem „muffin lamp”.

Do wykonania potrzeby jest nam lampionowy klosz (ja użyłam zakupionego lata temu w ikei :
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70103410/
), koszt 6 zł, oraz 4 paczki papilotek do babeczek 3,5x 7cm ( moje zostały zakupione w Tesco, koszt jednego pudełeczka to 5 zł, ale zapewne na rynku można znaleźć tańsze). Używałam również kleju w pistolecie.  Całość produkcji zamyka się więc w 30 zł.

10151722_652491098149785_552693880_n

Pierwszym etapem produkcji Muffin Lamp jest przyklejenie pierwszego rzędu papilotek. Proponuje zacząć od strony dolnej lampionu- wtedy będziemy mieć pewność, że niedociągnięcia w postaci niepełnego zalepienia powierzchni klosza nie będą widoczne. Pierwszy rząd foremek naklejamy wzdłuż linii otworu. Robimy to na złożonym kloszu.

W kolejnym etapie rozkładamy klosz. Aby nie „uciekał”, można położyć go na talerzu. Papilotki kleimy idąc po kole. Im bliżej je przyklejamy, tym efekt będzie lepszy.

10151637_652491154816446_1572394588_n

Kleju nakładamy dużo, zapewni to dobre przymocowanie, a w efekcie końcowym i tak go nie widać :)

10009556_652491301483098_289171897_n

Kiedy już dojdziemy do połowy klosza, najlepiej go obrócić. Nie będzie się nam składał pod wpływem ciężkości naszej konstrukcji. Należy jednak uważać, aby nie przykleić papilotek zbyt blisko- najlepiej aby foremki nie stykały się „podstawą”, a jedynie karbowanymi brzegami.

10013247_652490968149798_2068047449_n

A oto gotowe dzieło:)

10008331_652491274816434_265472558_n

10151061_652490924816469_1707978419_n

Pozdrawiam, Meg;)

Korzystając z doświadczeń zgromadzonych przy tworzeniu ozdoby do nowego mieszkania (
http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/01/07/ozdobne-kule/
) postanowiłyśmy stworzyć ozdobę balkonu. Tak, my też nie możemy doczekać się wiosny i już odliczamy dni do wieczorów na naszym nowym balkonie ;)

Zawsze chciałyśmy mieć takie kule (występują w różnych odmianach kolorystycznych), ale niestety są bardzo drogie i jeszcze długo nie będzie nas na nie stać ;)

Jeśli chcemy wykonać je samodzielnie najlepiej kupić nie lampki choinkowe, ale łańcuch świetlny. Żarówki w łańcuchu choinkowym są zbyt gęsto rozstawione, co przysparza wielu problemów.

Kule wykonujemy techniką opisaną we wcześniejszej notce. Jeśli wykorzystamy łańcuch świetlny, to sami możemy zdecydować o wielkości kuli na lampkach.

Nasz łańcuch świetlny ma 20 żarówek, a jego długość to 5 metrów. Ozdobi nasz balkon w sezonie wiosenno – letnim :) Koszt wykonania naszego łańcucha: najtańsze lampki 20 zł (z przesyłką ze sklepu internetowego) plus klej wikolowy (ok. 7 zł). My wykorzystałyśmy stare włóczki, więc ta część była gratis ;)

 

Lampki można wykorzystać do ozdobienia dowolnego miejsca w domu -można powiesić je nad łóżkiem lub dookoła lustra.

                                                                                                                                                                                                       Dziękujemy Meg za zdjęcia :)