Wpisy z tagiem: DIY

Wielkanocne kartki świąteczne

0

Jak przed każdymi świętami przygotowałyśmy kartki świąteczne, metodą scrapbookingu. Każdy element kartki został wykonany własnoręcznie :)

Kartka 1

 

Kartka 2

Na przemianę naszego balkonu czekałyśmy od późnej jesieni, kiedy to przeprowadziłyśmy się do nowego mieszkania. Pierwszy raz balkon spełniał nasze oczekiwania. Nigdy wcześniej nie malowałyśmy pomieszczeń i nie gipsowałyśmy ścian. Przeprowadziłyśmy więc dogłębny reaserch w Internecie na temat tych zagadnień. Poszczególne elementy wyposażenia naszego balkonu wykonywałyśmy stopniowo, ich przemianę można zobaczyć tutaj:

http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/03/28/metamorfoza-balkonowego-stolika-poczatek-serii-balkonowej/

http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/04/06/podkladki-korkowe-postscriptum-do-serii-balkonowej/

http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/03/10/cotton-balls-lights-klimatyczna-ozdoba-kazdego-mieszkania-i-balkonu/
Przed przemianą balkon wyglądał tak:

Pierwszym etapem było wypełnienie gipsem ubytków w ścianach, a po wyschnięciu gipsu wyrównanie struktury ściany. Następnego dnia wyczyściłyśmy ściany wilgotną gąbką, okna i inne elementy zabezpieczyłyśmy taśmą malarską, a na podłodze umieściłyśmy folię malarską. Po wszystkich tych zabiegach przystąpiłyśmy do właściwego malowania. Efekt poniżej:

Po wyschnięciu farby zawiesiłyśmy odnowiony wieszak, który wcześniej znajdował się na balkonie. Na wieszaku znajduje się ten sam motyw, który ozdabia stolik.

Sówki, które ozdabiają wieszak kupiłyśmy w jednej z sieciowych drogerii za grosz, jeszcze zimą.

Następnie przykręciłyśmy regał, który wcześniej pomalowałyśmy na turkusowy kolor, żeby pasował do reszty mebli. Regał ten to najpopularniejszy drewniany regał piwniczny, więc jego koszt był niewielki.

Całość prezentuje się w ten sposób:

I wieczorna wersja z cotton balls w roli głównej:

Na naszym balkonie na pewno zagości jeszcze dużo roślin, ale to już temat na następną notkę… :)

Podkładki, których przerobienie przedstawiamy w dzisiejszym wpisie powstały z myślą o długich letnich wieczorach na naszym balkonie z różnymi alkoholowymi towarzyszami ;)

Do zmiany wyglądu podkładek potrzebować będziemy:

podkladki1

Pierwszym krokiem jest spryskanie podkładek sprejem (w takim kolorze, w jakim chcemy mieć wzór na podkładach). Oczywiście stół lub inną powierzchnię, na której pracujemy obkładamy gazetą. Podkładki muszą  dobrze wyschnąć, ponieważ na sprej będziemy naklejać taśmę.

podkladki2

Po wyschnięciu obklejamy  podkładki taśmą malarską w taki wzór, jaki chcemy uzyskać na podkładach.

podkladki3

Następnie całość podkładki malujemy farbą. Gdy farba jest jeszcze świeża odrywamy taśmę, trzeba to zrobić zanim farba wyschnie, dzięki czemu taśma łatwo odejdzie, nie uszkadzając naniesionej farby.

I gotowe!

podkladki4

Dziś gościnnie publikujemy notkę Meg. Chciałybyśmy przedstawić jej sposób wykonania klosza na lampę, znanego w internecie pod hasłem „muffin lamp”.

Do wykonania potrzeby jest nam lampionowy klosz (ja użyłam zakupionego lata temu w ikei :
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70103410/
), koszt 6 zł, oraz 4 paczki papilotek do babeczek 3,5x 7cm ( moje zostały zakupione w Tesco, koszt jednego pudełeczka to 5 zł, ale zapewne na rynku można znaleźć tańsze). Używałam również kleju w pistolecie.  Całość produkcji zamyka się więc w 30 zł.

10151722_652491098149785_552693880_n

Pierwszym etapem produkcji Muffin Lamp jest przyklejenie pierwszego rzędu papilotek. Proponuje zacząć od strony dolnej lampionu- wtedy będziemy mieć pewność, że niedociągnięcia w postaci niepełnego zalepienia powierzchni klosza nie będą widoczne. Pierwszy rząd foremek naklejamy wzdłuż linii otworu. Robimy to na złożonym kloszu.

W kolejnym etapie rozkładamy klosz. Aby nie „uciekał”, można położyć go na talerzu. Papilotki kleimy idąc po kole. Im bliżej je przyklejamy, tym efekt będzie lepszy.

10151637_652491154816446_1572394588_n

Kleju nakładamy dużo, zapewni to dobre przymocowanie, a w efekcie końcowym i tak go nie widać :)

10009556_652491301483098_289171897_n

Kiedy już dojdziemy do połowy klosza, najlepiej go obrócić. Nie będzie się nam składał pod wpływem ciężkości naszej konstrukcji. Należy jednak uważać, aby nie przykleić papilotek zbyt blisko- najlepiej aby foremki nie stykały się „podstawą”, a jedynie karbowanymi brzegami.

10013247_652490968149798_2068047449_n

A oto gotowe dzieło:)

10008331_652491274816434_265472558_n

10151061_652490924816469_1707978419_n

Pozdrawiam, Meg;)

Korzystając z doświadczeń zgromadzonych przy tworzeniu ozdoby do nowego mieszkania (
http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/01/07/ozdobne-kule/
) postanowiłyśmy stworzyć ozdobę balkonu. Tak, my też nie możemy doczekać się wiosny i już odliczamy dni do wieczorów na naszym nowym balkonie ;)

Zawsze chciałyśmy mieć takie kule (występują w różnych odmianach kolorystycznych), ale niestety są bardzo drogie i jeszcze długo nie będzie nas na nie stać ;)

Jeśli chcemy wykonać je samodzielnie najlepiej kupić nie lampki choinkowe, ale łańcuch świetlny. Żarówki w łańcuchu choinkowym są zbyt gęsto rozstawione, co przysparza wielu problemów.

Kule wykonujemy techniką opisaną we wcześniejszej notce. Jeśli wykorzystamy łańcuch świetlny, to sami możemy zdecydować o wielkości kuli na lampkach.

Nasz łańcuch świetlny ma 20 żarówek, a jego długość to 5 metrów. Ozdobi nasz balkon w sezonie wiosenno – letnim :) Koszt wykonania naszego łańcucha: najtańsze lampki 20 zł (z przesyłką ze sklepu internetowego) plus klej wikolowy (ok. 7 zł). My wykorzystałyśmy stare włóczki, więc ta część była gratis ;)

 

Lampki można wykorzystać do ozdobienia dowolnego miejsca w domu -można powiesić je nad łóżkiem lub dookoła lustra.

                                                                                                                                                                                                       Dziękujemy Meg za zdjęcia :)

Podnadgarstnik – poduszka do pracy na komputerze.

0

Zaproponowane przez nas rozwiązanie pozwoli na uniknięcie bólu nadgarstków przy dłuższej pracy na komputerze – zarówno przy pisaniu pracy magisterskiej, jak i wciągających dyskusjach na Facebooku ;)

Do wykonania poduszki potrzeba:

1

Wykorzystać możemy na przykład starą poszewkę po poduszce, którą wypychamy potem watą lub materiałem. Formujemy pożądany przez nas kształt, najlepiej na długość klawiatury, przy której pracujemy.

2

Poszewkę wypychamy i zszywamy na końcach, należy dobrać najbardziej optymalną dla nas grubość.

3

Na zszytą poszewkę naciągamy szalik lub wybrany przez nas materiał, który dobieramy do rozmiaru poduszki, obcinamy do rozmiaru i dokładnie zszywamy.

4

Nasza gotowa poduszka przy pracy prezentuje się tak:

5

Na podobnej zasadzie P. wykonała ocieplacze na okna, nie wykorzystała jednak starego szalika, ale pokrowce wyszydełkowała z resztek włóczek.

6

Domowa książka kucharska – przepiśnik.

1

Często zdarza się, że mamy w domu wiele ciekawych przepisów kulinarnych, które trudno zebrać w jednym miejscu (u nas na przykład pojedyncze kartki giną chyba w jakiejś otchłani). Dlatego warto zorganizować im jakiś ciepły kąt :) Dobrym pomysłem na zbiór przepisów jest segregator, można w nim swobodnie szeregować i przekładać przepisy, w zależności od naszej fantazji i wielkości zbiorów. Taki przepiśnik jest dobrym pomysłem na prezent dla bliskich.

Poniżej nasza propozycja, oczywiście wykonanie można dowolnie modyfikować według własnego uznania.

 

Wykorzystałyśmy stary segregator i wycinki z gazet, ale równie dobrze można wykorzystać obrazki wydrukowane z internetu według naszego gustu, czy też zdjęcia. Pierwszym etapem jest wycięcie odpowiedniego rozmiaru kawałka papieru pakowego według wymiarów segregatora. Nasz segregator jest wyklejony zarówno w środku, jak i na zewnątrz.

 

Następnie przygotowujemy obrazki, które chcemy zamieścić na okładce (P. wycięła je ozdobnym dziurkaczem w kształcie koła, który wykorzystała też przy robieniu zakładek – http://zrobilabymtolepiej.blog.pl/2014/01/31/zakladkowy-szal/). Przygotowała także napis na książkę, który można samemu zaprojektować, albo skorzystać z naszego szablonu (ostatnie zdjęcie).

 

Wszystkie elementy przyklejamy według uznania na okładkę. Możemy wykonać również wewnętrzne podziałki na różne rodzaje dań (według naszych kulinarnych zapotrzebowań). My wykonałyśmy je z białej tektury (można wykorzystać również papier techniczny), na którym przykleiłyśmy kulinarne wycinki z gazet oraz wycięte literki z nagłówków (wykonane znaną przez wszystkich metodą filmowego tworzenia listu od porywacza ;)).

 

Dzięki temu, że przepiśnik stworzony przez P. przerobiony jest z segregatora może on bez opamiętania rozrastać się w przepisy (m.in. te, które prezentujemy na blogu). Zeszyt nie daje niestety takiej możliwości.

Zakładkowy szał.

1

Długie i bardzo zimne wieczory skłaniają co bardziej kreatywne osoby do powzięcia jakiejś aktywności. Zazwyczaj dla inteligentnej mniejszości tego społeczeństwa jest to czytanie, ale wiadomo, że o książki trzeba dbać na różnorakie sposoby. Zakładka jest przyjazną formą kontaktu z książką, która pozwala na niezaginanie w niej rogów (jak można?!) i zakładania ją biletami czy też telefonem. Zakładka to również doskonały dodatek do prezentu dla każdego mola książkowego.  Dziś nasze propozycje.

Propozycja pierwsza, najprostsza.

Z papieru technicznego wycinamy kształt zakładki (można ją odrysować od już posiadanej). Następnie całość obklejamy gazetą w dowolny sposób. Na papierze pakowym wycinamy koła (my mamy do dyspozycji dziurkacz ozdobny w kształcie koła, ale ktoś, kto go nie ma może odrysować wzór np. od kieliszka). Następnie naklejamy papier pakowy z wyciętymi z niego kształtami kół na zakładkę obklejoną gazetą.Powinno to wyglądać mniej więcej tak:

Propozycja druga – tutaj modyfikacja, zamiast gazety potrzebujemy pocztówek, zdjęć lub kolorowych obrazków.

Wykonałyśmy dwie zakładki tą techniką. Jeżeli mamy już wycięty szablon zakładki, to możemy go obkleić papierem pakowym, następnie wyciąć kolorowe kropki z pocztówek i nakleić je na zakładkę. Drugi pomysł – mierzymy zakładkę i wycinamy szablon trójkąta w odpowiednim rozmiarze (na szerokość zakładki), odrysowujemy go i wycinamy z pocztówek.

Wycięte trójkąty układamy na zakładce, co zapobiegnie krzywemu przyklejeniu, a potem po kolei przyklejamy.

Gotowe!

Kolejna propozycja – tutaj potrzebujemy bardziej zaawansowanego sprzętu. Ozdobnym dziurkaczem brzegowym lub nożyczkami z wzorem wycinamy paski, które następnie na siebie naklejamy. Paski powinny być na długość zakładki, ewentualnie jej szerokość.

Ostatnia propozycja, do której potrzeba najmniej materiałów – wystarczy kartka bloku technicznego i czarny żelowy długopis (albo inny dowolny kolor). Wycinamy szablon zakładki, następnie piszemy wybrany przez nas cytat o czytaniu i rysujemy dowolny wzór.

Skorzystałyśmy z szablonu, który P. wcześniej stworzyła na komputerze, a który jest do pobrania poniżej.

W ferworze twórczości w jedno ze słów wkradł się błąd ;) ale na szablonie go nie ma.

A tak prezentują się wszystkie stworzone przez nas zakładki :)

 

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku: www.facebook.com/zrobilabymtolepiej

Obiecujemy jeszcze więcej przepisów, recenzji oraz patentów DIY :)

Ozdobne kule

1

Każdy kąt naszego mieszkania jest potencjalnym miejscem, które można ozdobić twórczością własną ;) Dziś przedstawiamy pomysł na ozdobne kule, które są efektem ubocznym pracy nad innym projektem. Do wykonania potrzeba:

  • klej typu wikol,
  • balony,
  • włóczka, najlepiej w kilku kolorach,
  • wodę,
  • talerzyk odpowiedni do pobrudzenia,
  • gazety,
  • rękawiczki ochronne (których u nas zabrakło)

Przygotowujemy miejsce pracy, kładziemy gazetę na stole, aby zapobiec pochlapaniu w trakcie pracy, dmuchamy balony do wielkości, w której chcemy wykonać kule. Balonik najlepiej na końcu związać gumką recepturką, aby potem móc go rozwiązać. Musimy uważać, aby nie ulatywało z niego powietrze.Na talerzyku nakładamy porcję kleju, rozcieńczamy go wodą, mniej więcej w proporcji 2:1. Maczamy włóczkę w kleju i oblatamy nią balonik bardzo gęstą siecią.

Gdy już opleciemy balonik wedle uznania włóczkę przycinamy i zaplatamy tak, aby w trakcie wysychania nie rozwiązała się. Balonik najlepiej zawiązać za ogonek i powiesić w miejscu, w którym będzie mógł swobodnie wyschnąć. Niestety, czas schnięcia jest długi, aby kule były trwale należy odczekać 24 godziny.

Po wyschnięciu odwiązujemy baloniki, aby wyleciało z nich powietrze. Rozwiązanie balonika jest lepszym wyjściem niż przebicie go, ponieważ wtedy nie trzeba wydobywać z wnętrza kuli jego resztek. Gdyby nasza kula w wyniku spuszczania powietrza w którymś miejscu odgięła się, to delikatnie wypychamy ją od środka na przykład łyżeczką.

A tu gotowy rezultat pracy: