Znalezienie idealnego przepisu na muffiny jest jak znalezienie idealnego kryminału – bardzo trudne, ale warto. Zanim znalazłyśmy przepis idealny miałyśmy problem: muffiny często były zbyt suche, nie wyrastały. Ten przepis jest niezawodny i banalnie prosty. Muffinki zawsze wychodzą, są idealnie wilgotne i miękkie w środku,  a na zewnątrz delikatne. Co ważne, nie ma znaczenia jakich dodatków do nich użyjecie, zawsze wyrosną. Przepis podstawowy prezentuje się następująco:

  • 300 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 125 g cukru pudru
  • 185 ml maślanki
  • 2 jajka
  • 110 g stopionego masła

Przy robieniu muffinek zawsze stosujemy zasadę: osobno składniki suche, osobno mokre. Więc w jednej misce łączymy składniki suche, w drugiej mieszamy jajka, maślankę, masło i przelewamy do składników suchych. Mieszamy łyżką. Nie należy mieszać zbyt długo, ciasto powinno być grudkowate. Masę wykładamy do foremek do 3/4 ich wysokości, pieczemy przez 15-20 min w temperaturze 170 stopni.

Muffinki można dowolnie modyfikować, na przykład dodać do nich startą skórkę z cytryny i 1 łyżeczkę soku z cytryny. Lub kilka łyżeczek kawy bądź kakao czy kisiel.

Przepis można oczywiście wzbogacić sezonowymi lub mrożonymi owocami: jagodami, malinami czy kawałkami czekolady i orzechami. Tu nasze muffiny w wersji z jagodami:

Muffinki z tego przepisu zachowują świeżość przez kilka dni, nie obsychają (oczywiście jeśli przy przechowywaniu je czymś przykryjemy ;)).

Co do pieczenia muffinek możemy zastosować kilka metod: papilotki + forma lub nawet same papilotki (w zależności od tego jak mocne są). Wadą tej metody może być to, że muffinki „rozjadą” nam się w trakcie pieczenia pod wpływem własnego ciężaru. Ich zaletą jest to, że jeśli wręczamy muffinki w prezencie, to bardzo ładnie się prezentują i nie są „bez papierka”. Kolejną metodą są silikonowe foremki – nasi absolutni faworyci. Odkąd wypróbowałyśmy je, używamy ich za każdym razem. Obecnie są znacznie tańsze, można je kupić już za 10 zł (można szukać na wyprzedażach w takich sklepach jak: Jysk, Pepco). Nie wymagają natłuszczania, utrzymują kształt muffinki, po wyjęciu z piekarnika bardzo szybko stygną, bez problemu można wyjąć z nich jeszcze ciepłe babeczki i są bardzo łatwe w myciu i przechowywaniu. Jeśli ktoś chciałby rozpocząć swoją przygodę z muffinkami to serdecznie polecamy tę metodę.